Wolność obywatelska w Polsce jest zagrożona. Największa, i wciąż rosnąca, liczba podsłuchów w Europie, ograniczanie dostępu do informacji publicznej, opresyjność prawa i urzędów – to smutne prawdy znane każdemu uważniejszemu obserwatorowi polskiej polityki. Jednocześnie prawdy te nie docierają do świadomości masowej publiczności. Budzą zbyt słaby opór, by proces ograniczania wolności zatrzymać. Czy to obywatele nie chcą o nich wiedzieć, czy też uwikłane w polityczne zależności media manipulują przekazem? Czytaj dalej
Jako ideowa formacja polski liberalizm doznał zupełnego niemal uwiądu – w druku nie ukazuje się niemal nic godnego lektury i polemiki, nie pojawiła się żadna nowa idea, ograniczono się do straszenia PiS-em i propagandy prorządowej. Rozkwitł natomiast w praktyce, można rzec, że znalazł swoje spełnienie w Polsce Tuska, wreszcie zrealizował swoją istotę. Po pierwszej fazie, przyszedł w drugiej kadencji rządów PO czas, w którym można zinstytucjonalizować głębokie przemiany Polski dokonane w ostatnich latach. Czytaj dalej
Amerykanie w XIX wieku często porównywali wolność słowa do „watchdoga” – psa strażnika, buldoga strzegącego domu, czyli państwa, prawa, demokracji, federacji, uczciwości elit. Na tle krajów anglosaskich Polska w ostatnim dwudziestoleciu dorobiła się co najwyżej jamnika, który – ponieważ w gruncie rzeczy dla wszystkich był irytujący – dziś jest zbiorowo głodzony. Konsekwencje już widać, a będzie ich więcej. Ucieszeni, że pies już nie ujada, mieszkańcy domu będą regularnie okradani i napadani. Cieszyć z tego może się tylko głupiec lub złodziej. Czytaj dalej
Kwestia skrajności w dzisiejszej sytuacji sztuki nie jest najważniejsza. Wręcz przeciwnie, chodzi raczej o niuanse, o niezauważalne przesuwanie granic tego co wolno, a czego nie wolno, tego co poprawne, a co nie. I raczej o to walczymy – o miejsce tej granicy, która wkracza coraz intensywniej na terytorium suwerenności sztuki. W tej sytuacji jesteśmy nielegalnymi buntownikami, rzecz jasna łamiącymi obowiązujące prawo danego zaborcy.
Z grupą The Krasnals rozmawia Piotr Trudnowski
Kenneth L. Grasso
Metafizyka liberalizmu czyni koniecznym zaprzeczenie istnienia porządku ludzkich celów, które są dla nas wcześniej zobowiązujące i niezależne od naszego przyzwolenia na ich poszukiwanie. W efekcie takie koncepcje, jak: sprawiedliwość, wspólne dobro, wewnętrzna godność osoby ludzkiej i nienaruszalny porządek ludzkich praw, zostają zredukowane do statusu zwykłych umów społecznych. W intelektualnym świecie, w którym wszystko jest dozwolone, liberalne zaangażowanie na rzecz praw i godności ludzkiej zostało niebezpiecznie zawieszone nad moralną i metafizyczną otchłanią. Czytaj dalej
Klasa średnia, która płaci podatki, oszczędza i inwestuje, posiada sektor finansowy, którym zarządzają bankierzy i finansiści: nomenklatura XXI wieku. I, podobnie, jak w sowieckim komunizmie, ci finansowi aparatczycy nie zależą od nikogo i są jedynie zainteresowani krótkoterminowymi zyskami i wyciśnięciem jak najwięcej od każdego, kto ma pieniądze i nie może uciec: czyli przede wszystkim od podatników z klasy średniej. Czytaj dalej
By odzyskać „zaufanie społeczne” do instytucji muzeum – jak twierdzi Autor – należy wyzwolić to ostatnie z kajdan tradycyjnej kultury, „przebrzmiałego patriarchalizmu”. Muzeum nie może też już być „narodowe” – a więc w swoim założeniu „nacjonalistyczne”. Nowe Muzeum Krytyczne musi wypełnić się nowymi treściami demokratycznymi i rozpocząć nową, prawdziwą misję służby społecznej! Czytaj dalej
Co to za sztuka ratować euro, tracąc dziesiątki i setki miliardów, gdy się jest, powiedzmy, rządem niemieckim czy (z nieco innych pozycji, ale efekt ten sam) włoskim? Żadna, bo euro jest ICH walutą. A u nas to co innego. My mamy złotówkę – więc mężną postawę naszych rządców należy docenić w dwójnasób. Czytaj dalej









